***Nessy Pov***
Popatrzyłam po raz ostatni na broń i wbiegłam do pokoju Justina. Od razu przystąpiłam do działania, nie mogłam zwlekać ani sekundy.
***Justin Pov***
Obudziłem się wcześnie rano. Ktoś wbiegł do mojego pokoju, gdy się odwróciłem zobaczyłem Nessy. Wyglądała na strasznie zdeterminowaną, a w dłoniach trzymała pistolet wycelowany prosto we mnie. Najpierw się przestraszyłem jednak później, zauważyłem…
***Nessy Pov***
Nacisnęłam spust i trzymałam go. Woda strumieniami oblewała Justina. Po chwili usiadł na łóżku i patrzył na mnie próbując powstrzymać strumienie wody. Po około 5 minutach strumień zaczął słabnąć. Oznaczało to że muszę szybko się ulotnić i zamknąć w swoim pokoju. Gdy tylko poleciały ostatnie krople wody szybko pobiegłam do swojego pokoju. Gdy zamykałam drzwi usłyszałam tylko ciche pukanie. Bałam się otworzyć w obawie że to Justin. Jednak ciekawość kto to wzięła górę. Uchyliłam niepewnie drzwi. Stał w nich Justin cały przemoczony, ale przy tym tak idealny że poczułam że zaraz upadnę. Zmiękły mi nogi. Po raz pierwszy w życiu chyba. Nikt nigdy nie sprawił że czułam się tak jak przy nim. To nie mogło być jednak nic więcej dobrze znałam granice i nie mogłam ich przekroczyć. Wolałam nawet nie myśleć co by było gdybym je przekroczyła.
-Mogę wejść? –spytał anielskim głosem
-Może
-Może?-spytał
-Tak, pokaż ręce
Posłusznie wyciągnął przed siebie dłonie. Nie miał ze sobą nic czym mógłby się odpłacić za mój żart. Otwarłam drzwi wystarczająco szeroko by mógł wejść do środka. Nigdzie nie usiadł tylko poszedł do mojej łazienki. Poszłam za nim by sprawdzić co chce zrobić. Zabrał mój ręcznik i zaczął się nim wycierać. Stałam tam jak wryta i zastanawiałam się czy on naprawdę przyszedł tu tylko żeby wytrzeć się moim ręcznikiem. Po około dwóch minutach odwiesił ręcznik i zaczął się rozbierać. Lekko skrępowana skierowałam się do wyjścia, ale on złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie
-Pójdziesz ze mną na bal?-spytał wpatrując się we mnie czekoladowymi oczami
Nie mogłam wydusić z siebie słowa gdy tak na mnie patrzył. Pokiwałam głową.
-Czyli że tak?-ponowił pytanie
W odpowiedzi wyszeptałam
-Tak
Chwycił mój podbródek i zbliżył moją twarz do swojej. Od pocałunku dzieliło nas zaledwie kilka centymetrów. Przymknęłam powieki, a on delikatnie musnął moje usta. Poczułam motylki w brzuchu. Miałam wrażenie jakby czas się nagle zatrzymał.
***Justin Pov***
Że to zwykły pistolet na wodę. Usiadłem wygodnie na łóżku i czekałem aż moje ciało obleje woda. Nie chciałem psuć jej zabawy i wstawać. Po kilku minutach oblała mnie ostatnia kropla wody. Ness szybko wybiegła z pokoju. Po chwili usłyszałem że zamyka drzwi. Wstałem i poszedłem za nią. Lekko zastukałem w drzwi z nadzieją że mi otworzy. Oparłem się o drzwi, które lekko się uchyliła. Wyjrzała zza nich Nessy mój anioł. Stała tam wyraźnie wystraszona. Uświadomiłem sobie że gdybym miał się teraz na niej mścić nie mógłbym. Wyglądała jak prawdziwy anioł. Z którym nie mogłem sobie pozwolić na nic więcej niż tylko przyjaźń. Gdy pozwoliła mi wejść skierowałem się do jej łazienki. Musiałem trochę ochłonąć. Chwyciłem jeden z ręczników i zacząłem się wycierać. Jednak nic to nie pomagało. Musiałem wysuszyć koszulkę i bokserki. Gdy ściągnąłem koszulkę zobaczyłem że Nessy wychodzi chwyciłem ją za nadgarstki i przyciągnąłem do siebie. Spytałem ją czy pójdzie ze mną na bal, gdy się zgodziła. Nie myśląc nad tym co właśnie robię musnąłem jej usta. To był najlepszy pocałunek jaki kiedykolwiek przeżyłem. Gdy tylko oprzytomniałem oderwałem się od niej. I stanąłem na tyle daleko by móc się oprzeć przed kolejnym występkiem. Wiem że to ją zabolało ale ja nie mogę inaczej. Spojrzałem na nią. Wyglądała tak jakby nie wiedziała co się teraz stało. Mieszam jej tylko nie potrzebnie w głowie, ale nie mogę inaczej. Gdy ona jest przy mnie zapominam o wszystkim, a najbardziej o tym że nie mogę po prostu nie mogę z nią być, ranić jej. Wyszeptałem tylko Przepraszam i zamknąłem się w swoim pokoju. Zachowałem się jak głupi szczeniak, ale musiałem to zrobić. Usiadłem przy oknie i patrzyłem we wschodzące słońce. Zastanawiałem się co ja teraz mam zrobić, jak się zachować.
Ten rozdział zaczynałam kilka razy jest jednym z tych które pisałam prze łzy…//Nessy
Ogłoszenia parafialne:
-Dziękuję wszystkim którzy piszą takie miłe rzeczy na mojego aska i Facebooka
-Osobom które promują na różne sposoby mojego bloga <3
-Za tyle wyświetleń
-Wspaniałej Celine Dion dzięki której piszę
-I Kocham Was <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz