środa, 11 września 2013

Rozdział VIII

Rozdział VIII
***Nessy Pov***
Właśnie ściągnął moje spodnie, kiedy do budynku wbiegł George
-Odsuń się od niej ty stary chuju-wykrzyczał po czym podbiegł do ojca i wycelował pistoletem prosto w jego głowę
Po chwili spostrzegłam że nie jest sam…
***Justin Pov***
George wbiegł pierwszy, ja wszedłem dopiero gdy dał mi znak. Szybko odszukałem ją wzrokiem leżała tam prawie naga była taka bezbronna, wystraszona. Poczułem że zaraz się rozpłacze. Nie mogę pomyślałem.  Podbiegłem do niej i podniosłem ją, a następnie wyszedłem z nią z budynku. Delikatnie ułożyłem ją na tylnim siedzeniu . Pojechałem w stronę mojego mieszkania. W pewnym momencie mój telefon zaczął dzwonić. Wyjąłem go z kiszeni i spojrzałem na wyświetlacz…
***Nessy Pov***
Był z nim Justin. Przestraszyłam się byłam prawie naga, a on podbiegł i do mnie i zawiózł mnie do jakiegoś domu. Otworzył mi drzwi i wystawił rękę w geście pomocy. Odepchnęłam go i poszłam w stronę wejścia, a on mnie wyminął i pomógł wejść po schodkach. Po wejściu moim oczom ujrzał się ogromny salon. Dom był urządzony w nowoczesnym trochę prymitywnym stylu, ale przepełnionym luksusem. Justin wskazał mi na schody, a ja posłusznie udałam się na górę on natomiast został na dole. Poszłam korytarzem w prawą stronę. Gdy doszłam do samego końca otwarłam drzwi prowadzące chyba do pokoju Justina gdyż na komodzie było dużo jego zdjęć z rodziną. Na jednym z nich był tylko z małą dziewczynką pewnie jego siostrą wyglądali razem tak uroczo.
-To moja siostra-usłyszałam głos zza pleców
Odwróciłam się i o mało co nie upuściłam ramki.
-Jak się czujesz?
-Dobrze-odpowiedziałam
-Zaraz tu będzie George
-Skąd on tu?
-On tu mieszka-odparł
-Żartujesz?-spytałam zszokowana
Kiwnął przecząco głową
Czyli mój brat tu mieszka. Skoro, on tu mieszka to dlaczego nie zaproponował mi żebym zamieszkała z nim?
***Justin Pov***
Gdy odwiozłem ją do mojego domu, kazałem jej iść na górę, a sam w tym czasie oddzwoniłem do Georga.
-Co jest?-spytałem
-Kurwa, musiałem jechać do Niny
-Po co?
-Ten jebany James dźgnął mnie nożem w ramię
-Dobra, co mam zrobić z twoją siostrą?
-Zaopiekuj się nią, postaram się jak najszybciej przyjechać
-Spoko, trzymaj się-powiedziałem po czym się rozłączyłem
Poszedłem na górę, rozejrzałem się i zauważyłem uchylone drzwi do mojego pokoju. Szedłem jak najciszej tylko umiem nie chciałem jej obudzić jeśli spała. Wychyliłem lekko głowę zza drzwi, nie spała. Oglądała zdjęcia, akurat trzymała zdjęcie z moją siostrą. Gdy tylko to powiedziałem  odwróciła się, była wyraźnie zawstydzona. Powiedziałem jej również że George będzie niedługo.
-Ale że on tu mieszka?
-No razem ze mną, Jadenem, Codym i Nathanem
-Ale…-zamilkła
Chciałem do niej podejść i ją przytulić, jednak nie mogłem była siostrą mojego przyjaciela. Po chwili ciszy odezwała się odkładając ramkę ze zdjęciem:
-Mógłbyś odwieźć mnie do cioci?-spytała
-Chciałbym, ale nie mogę-gdy tylko to powiedziałem od razu ugryzłem się w język. Zabrzmiało to tak jakbym nie chciał spędzać z nią czasu Ona była zbyt delikatna żeby słyszeć od kogokolwiek takie słowa.
-Przepraszam
Nie reagowała, ale było widać że stara się być twarda pomimo że się do tego nie przyznaje
-To opowiedz mi coś o sobie-powiedziała znienacka
-A co chcesz wiedzieć?
-Wszystko, to jak poznałeś się z moim bratem i całą resztę
Usiadła na łóżku, a ja na fotelu naprzeciwko niego. Zacząłem jej opowiadać o tym jak poznałem się z Georgem i o tym jak…
***Nessy Pov***

Czyli George tu mieszka i nic mi nie powiedział. Zawiodłam się na nim, ale może miał jakieś powody. Później pogadam z nim o tym, a teraz chciałam się dowiedzieć jak i skąd Justin zna mojego brata. Opowiedział mi przy tym także o swoim trudnym nie zawsze różowym dzieciństwie, wyznał też że kiedyś dużo grał w hokeja i koszykówkę. Był taki utalentowany, ale musiał z wszystkiego zrezygnować, a to tylko po to żeby ratować swojego brata Jaxona. Opowiedział mi o tym że jego brat od dziecka jest niepełnosprawny. Zrobiło mi się naprawdę żal Justina i jego rodziny. Chciałam żeby opowiedział mi więcej, ale gdy tylko na niego spojrzałam zobaczyłam że to dla niego naprawdę ciężkie. Odpuściłam mu więc. Później powiedział mi o  tym że mój brat…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz